Dziwnie tak o sobie pisać.
Nie wiadomo, czy człowiek przyszedł się chwalić, czy żalić.
Być dla siebie pochlebną?
Czy zgrabnie umniejszyć własne zasługi, by nie wyjść na zbyt buńczuczną?
Może lepiej nic nie pisać?Do brzegu!
Jak dopłynę, to dam znać.
I.K.O mnie
Budapest, 2026