DRZWI?

Otwarte!

Wejdź, otwarte.

Rozgość się, proszę.

Kawy, herbaty?

Usiądź.

Częstuj się wszystkim, co moje.

Nie krępuj się, nie odmawiaj sobie.

Pij tak długo, aż zabraknie Ci tchu.

Aż zabraknie mnie.



Tylko proszę, nie wychodź.

fot. Budapest, 2026

Previous
Previous

SŁOŃCE

Next
Next

CISZA!